Motywacja w związku, czyli Jakub i Dawid!

08/08/2021

Za jakie grzechy Kuba biega po nocy i ile kilometrów na rowerze robi codziennie Dawid? Czego wicemistrzem był w młodości Kuba i jaka jest ich ulubiona, letnia aktywność sportowa? A przede wszystkim, kto kogo do czego namawia. Jakub i Dawid opowiedzieli nam o sobie i tym co ich motywuje do ruchu!

Jakub i Dawid Mycek-Kwiecińscy są razem od 11 lat. Pobrali się na Maderze w Portugalii i teraz są najsłynniejszym jednopłciowym małżeństwem w Polsce. Rzadko udzielają wywiadów o sobie. Dla nas zrobili wyjątek i opowiedzieli o swoich aktywnościach sportowych. Z chłopakami rozmawiał Paweł Marciniak.

Kuba zabiera Dawida na siłownię, a Dawid Kubę na rower!

Musicie wiedzieć, że generalnie Dawid mniej śpi, a Kuba to wręcz śpioch. Z kolei właśnie Kuba częściej chodzi na siłownię, a Dawid codziennie jeździ na rowerze, co najmniej 16 kilometrów. Zresztą to właśnie rower jest sportowym symbolem ich związku.

„Jako prezent ślubny dostaliśmy od naszych gości dwa rowery. Jeździmy nimi gdzie się da. Zabieramy je do samochodu, jak tylko się da” – podkreśla Kuba, a Dawid dodaje, że ten oryginalny prezent był w sumie „największą sportową motywacją”.

Różne oblicza motywacji

To co motywuje ludzi do aktywności fizycznej, jest często sprawą indywidualną. Tak jest też z Dawidem i Kubą. Jednego motywuje miejsce docelowe aktywności, a drugiego grzech!

Jak wyruszamy sobie gdzieś na rowery, to dla mnie ważne jest miejsce, do którego jedziemy. Lub dobry lunch, który zjemy po drodze” – podkreśla Dawid.

Kuba wtrąca, że to kwestia tak zwanej „marchewki” dla Dawida… ale sam właśnie jedzenie uznaje za dobry motywator.

„Najbardziej motywujące są grzechy jedzeniowe. Ostatnio wracaliśmy znad morza i zatrzymaliśmy się, Boże… w Mc Donaldzie. Zjadłem burgera i potem sprawdziłem, że było to ponad 500 kcal. Więc kiedy wróciliśmy do Warszawy około północy, ja poszedłem się przebiec jeszcze przez około 20 minut, żeby chociaż trochę tego spalić!” – wyznaje Kuba.

Paweł: Co Was łączy, a co dzieli w podejściu do aktywności fizycznej?

Kuba: „Wydaje mi się, że ja jestem chyba bardziej regularny i generalnie zawsze z tyłu głowy mam, żeby być jednak tak w miarę fit”.

Dawid: „Tu nie chodzi o to, że Kuba jest bardziej regularny. Po prostu ma więcej wolnego. Potrzeba też w życiu czasu na inne rzeczy, nie tylko na siłownię. Trzeba znaleźć balans! Ja przyznam, że dałem się namówić Kubie na bieganie po Helu, ale to nie oznacza, że lubię to! Przełamałem się jednak i bieganie nie sprawia mi dużych trudności. Dla mnie sport jest po to, żeby się dobrze czuć!”.

Niewiele osób wie, że Kuba był kiedyś sportowym mistrzem. W domu rodziców zachowało się sporo pucharów i innych nagród za osiągnięcia w tenisie ziemnym. Mając kilkanaście lat, Kuba był nawet wicemistrzem Mazowsza w tej dyscyplinie.

Kuba: „Ale po tym jak w liceum zobaczyłem, że istnieje życie poza sportem i przypomniałem sobie o kontuzjach za dziecka, które mnie dopadały, wiedziałem, że drugim Agassim nie będę. Choć kiedyś o tym marzyłem. Dlatego wziąłem rozbrat z tenisem”.

Dziś jednak Kuba powoli wraca do gry na korcie, ale już bez turniejów i zawodowej spiny. Próby zainteresowanie Dawida tenisem ziemnym… nie powiodły się.

Widoki i wiosła

Kiedy w czasie pandemii Dawid i Jakub przenieśli się na Hel… zaczęli przygodę z morsowaniem. Ale na zimę nie czekają. Wolą lato!

Paweł: „A jakie są Wasz ulubione wakacyjne aktywności?”

Kuba: „Wspólną pasją jest chodzenie po górach. Na początku naszego związku Dawid zarezerwował hotel po słowackiej stronie. Musieliśmy iść do niego przez górską granicę z Polski. A potem przez Rysy z plecakami szliśmy do Zakopanego na autobus. I tak co roku, chodzimy po Tatrach.”

Podstawą są dla chłopaków górskie widoki. W tym roku zdobyli już sporo szczytów z Korony Gór Polskich, ale rekordów w tej dziedzinie bić nie zamierzają. Tym bardziej, że czas na wyprawy górskie dzielą z kajakami.

Dawid: „Kuba woli leżeć w kajaku… a ja macham. Kajaki to generalnie punkt obowiązkowy każdego naszego lata. Zdarza się, że co drugi weekend jesteśmy gdzieś na kajakach”.

Chłopaki mają już jednak nową, wspólną pasję na horyzoncie. Chcą kupić deski SUP, czyli paddle board do pływania po rzekach i jeziorach na stojąco! To będzie kolejna aktywność do katalogu Ich sposobów na życie.

Jak podkreślają, do kwestii diety podchodzą rozsądnie, ograniczając tłuste rzeczy i zamieniając mięso na sałatki. Zdarza się im nawet, że nie jedzą mięsa przez kilka dni. Z sekretów Ich kuchni możemy zdradzić, że Kuba robi świetlne omlety…

Rozmawiał i spisał Paweł Marciniak.

Zdjęcia z prywatnego archiwum Dawida i Jakuba.

Kanały Jakuba i Dawida:

   



Witaj na stronie Klubu Sportowego Orion Poznań. Dzielimy się tu naszą pasją do aktywnego trybu życia. Mówimy o zdrowiu, odżywianiu i różnych dyscyplinach sportowych oraz pokazujemy jak działa nasz Klub!

Jeśli chcesz się z nami skontaktować napisz do nas przez nasze kanały społecznościowe!





Stowarzyszenie Klub Sportowy ORION,
zarejestrowane dnia 06.07.2021
KRS 0000909878
NIP 7792528340
REGON 389378375